//////

Najtrudniejsze staje się pisanie i mówienie o tym, co jest? w nas’i wokół nas. Nie dysponujemy zbyt bogatym materiałem empirycznym, a wnioski są raczej powierz­chowne, nieuporządkowane. Stąd opasłość tomów traktu­jących o historii cywilizacji przemysłowej i — przyczyn- kowość, szczupłość studiów o procesach aktualnego rozwo­ju naukowo-technicznego. Rewolucja naukowo-technicz- na — ten termin mający określać przemiany drugiej po­łowy , naszego stulecia wywołuje także sprzeczne opinie. Nie tak jeszcze dawno, bo na początku lat siedemdzie­siątych, pisano u nas, że Polska nie weszła jeszcze w etap naukowej i technicznej rewolucji. Gdzie, źródło takich po­glądów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *